Mówi się, że pierwsze mieszkanie urządza się dla wroga, drugie dla przyjaciela, a dopiero trzecie dla siebie. Nie wiem, czy mogę się w pełni zgodzić, za to ludowa mądrość głosi po prostu ,,do trzech razy sztuka”. I tego się trzymajmy. Remont pierwszy Był to remont z kategorii domino. Będą wymieniać piony ciepłej wody? Zróbmy sobie …
Tag: dom
Jak igła w stogu siana
Przy czym siana trzeba mieć jak lodu, żeby w ogóle brać udział w tej konkurencji, która śmiało mogłaby stać się olimpijską, zarówno letnią, jak i zimową… Wiecie już, że opera mydlana pod tytułem ,,Anka znowu szuka mieszkania” powoli dobiega końca i mamy nadzieję, że kolejnego sezonu nie będzie. Ale zanim doszliśmy do momentu, w którym …
Jak kupowaliśmy mieszkanie (III): Mieszkaniopozytywność
Mieszkaniopozytywność to stworzony przeze mnie na potrzeby Instagrama termin (oraz hasztag), pod którym kryje się cała filozofia myślenia o swoim miejscu do życia. Mieszkaniopozytywność to dla mnie sztuka patrzenia na swoje mieszkanie z czułością; umiejętność dostrzeżenia piękna tam, gdzie na pierwszy rzut oka są tylko niedoróbki; docenienie detali; oswajanie niedoskonałości, niekiedy poprzez ich eksponowanie. To …
Jak kupowaliśmy mieszkanie (II): (Nie) od pierwszego wejrzenia
Ostatnim razem opowieść zakończyliśmy w momencie, gdy z Sympatycznym opuszczamy pierwsze obejrzane przez nas mieszkanie i jesteśmy przekonani, że nigdy więcej do niego nie wrócimy. Zakładamy też, że tak samo sądzi w tamtej chwili zarówno agent, jak i właściciel mieszkania, więc żeby na wszelki wypadek podtrzymać jeszcze kontakt, przezornie proszę o przesłanie planów na maila. …
Jak kupowaliśmy mieszkanie (I): Plan B
Kupiliśmy nowe mieszkanie, choć w zasadzie stare. Innego nie szukaliśmy, co już wskazuje na to, że nie jesteśmy do końca normalni. Z własnej woli będę teraz codziennie biegać na czwarte piętro (gdyż windy w bloku z lat 50. nie uświadczysz), a same przygotowania do remontu polegały w ogromnej części na zrywaniu boazerii i zeskrobywaniu ze …





